BOUVIER DES FLANDRES

ZAMIAST HISTORII


Pan Bouvier z Flandrii
(KD) (artykuł z roku 1997)

BOUVIER NIE BOUVIER ( OWCZAREK FLANDRYJSKI )

Mądry, dzielny, silny, opiekuńczy. Jak utrzymują hodowcy i przewodnicy – jedyną wadą Bouvier des Flandres (czyli po polsku buviera) jest to, że nie umie mówić. W XIX w. owczarki flandryjskie brały udział w spędach bydła w zachodnich prowincjach Flandrii. Bardzo odporne na złe warunki atmosferyczne, odważne i samodzielne przez wiele lat nie były jednolitą rasą.
Wzorzec Bouvier des Flandres przyjęto dopiero w 1912 r. W czasie wojen światowych psy tej rasy służyły w łączności, przy odnajdywaniu rannych. Sprawdzały się znakomicie. Po II wojnie światowej ich pogłowie spadło niemal do zera i gdyby nie pasja pewnego weterynarza, który pozbierał niedobitki i przystąpił do hodowli, być może historia rasy skończyła by się kilkadziesiąt lat temu

Tresuj łagodnie.

W Polsce jest ich niewiele. Hodowcy dopiero „przecierają szlak”. Niewiele ras ma tyle przeróżnych zalet i tak niewiele wad. Buviery odporne są na wahania aury. Bardzo inteligentne i pełne temperamentu.
Wyjątkowo pojętne, układają się nawet łatwiej niż owczarki niemieckie. Fizycznie rozwijają się w porównaniu z innymi rasami wolniej. Pełną masę i wzrost osiągają dopiero w trzecim roku życia. Intelektualnie i psychicznie dojrzewają szybciej.
Od początku też wymagają starannego układania. Bardzo źle znoszą gwałtowność i brutalne metody tresury. Konieczna jest jednak konsekwencja i zdecydowanie. Szybko męczy je monotonia ćwiczeń. Dlatego też nie wolno ich zniechęcać zbyt długimi i częstymi zajęciami obowiązkowymi. Pojmują bardzo szybko, czego się od nich wymaga i zupełnie wystarczy, jeśli poświecimy na tresurę 3 razy po 15 min. dziennie.

Mediator

Buvier jest silny i pewny siebie. Znakomicie znosi uciążliwe nawet towarzystwo dzieci Jest wobec nich opiekuńczy i pełen niewyczerpanej cierpliwości. Nie odgryzie się nawet wtedy, gdy figle milusińskich dawno przestały być dla niego zabawne.
Bardzo mocno wiąże się z wszystkimi domownikami i fatalnie znosi rodzinne nieporozumienia. W takich razach może się zdarzyć, że spontanicznie podejmie role rozjemcy. Spełni ją w sposób, jak sam uważa za najlepszy, to znaczy popierając stronę w jego mniemaniu przegrywającą. Może warto w takich wypadkach się zreflektować – zanim zaczniemy forsować swoje racje za każdą cenę.
Wobec obcych buviery są dość nieufne i nie przesadzają z okazywaniem uczuć – także wobec ludzi dobrze sobie znanych. W przypadku zagrożenia domownika nawet jeśli to ktoś znajomy. Bardzo odporne na ból, walczą twardo bez względu na ilość otrzymanych razów.
Od szczenięcia należy je przyzwyczajać do szczotki i grzebienia. Zaniedbania w tym względzie odrobić trudno i pies będzie bronić się przed zabiegami pielęgnacyjnymi. A czesać trzeba dwa razy w tygodniu. W przeciwnym razie sierść skołtuni się i sfilcuje.

Policjant

Na zachodzie Europy buviery od lat pracują w policji jako psy patrolowe, tropiące, a ostatnio coraz częściej w jednostkach antyterrorystycznych. Oddziały prewencji polskiej policji nigdy dotąd nie pracowały z psami tej rasy. Buviery poddane wszechstronnym testom przydatności w Centralnym Ośrodku Szkolenia Psów Policyjnych w Sułkowicach pod Warszawą poradziły sobie niespodziewanie dobrze. Orzeczono, że ich służbowym przeznaczeniem będzie praca w oddziałach szturmowych, czy – jak kto woli — antyterrorystycznych.

Tych psów prawie nie trzeba tresować, same się układają -powiedział policyjny przewodnik jednego z buvierów.

 

GAZETA NOWINY O NAS

NOWINY